niedziela, 8 września 2013

ale za to niedziela, niedziela będzie dla nas!

Ta niedziela w zasadzie nie do końca była dla nas, ale następna mam nadzieję, że będzie.
Dzisiaj jakieś 5 kg mniej. I nie mam tutaj na myśli utraty wagi, chociaż takowa również by się przydała. Chodzi mi o ulgę 'na duszy'. Cieszę się, że to się dziś udało i że ten dzień nie był jednym z tych straconych, bo takie ostatnio miewam bardzo często. Chociaż może nie od razu 'stracony' ale... mało wnoszący do mojego życia.
Z jednej strony ta ulga, a z drugiej znajome już uczucie przeszkadzania. Bo niewątpliwie komuś tu przeszkadzam. Teraz i wcześniej też. Tyle rzeczy się zmieniło odkąd wyjechałam.. Ah. Nie wiem sama. Nie lubię się narzucać. Po prostu nie lubię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz