wtorek, 8 października 2013

strach ma wielkie oczy

Tak bardzo boję się jutra.. Ehh... Trzeba wstać o 4, ale czuję że szybko to ja dziś nie zasnę. Próbuję powtarzać sobie, że jakoś to będzie i dam radę. Jednak w głębi serca...
Tam chowają się wszystkie moje obawy. Można powiedzieć, że się tam nieźle rozgościły.
Ledwo pożegnałam się z Ł. a już mi go brakuje. Może to i głupie, ale jest dla mnie jak drugi Anioł Stróż- z nim nie boję się niczego, mogę iść wszędzie i o każdej porze.
Bez niego czuję się zagubiona
Dzisiaj karmiliśmy wiewiórki  i kaczki. Było przy tym trochę śmiechu. I kupiliśmy spodnie i koszulki i zrobiliśmy dobry obiad. I już tęsknie za takimi dniami jak dzisiaj, bo wiem że teraz trochę będziemy musieli na nie poczekać

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz